Moja ostatnia powieść:

Darmowe Fiction

Tłumaczenie strony z Google

English flagGerman flagFrench flagSpanish flagRussian flagCzech flagDanish flagPolish flag                                  
By N2H

Jig na Deleted Quest od Goblin War

Wyobraź sobie miejsce, gdzie każdy bezpański lęk manifestuje przed wami.

Wyobraź sobie, Jig goblina Utknąłem w tym miejscu.

Skończyło się na cięcie całą tarczę trochę Shadowstar, ale jestem bardzo lubi walk JIG do przetrwać jako różnych grozy z poprzednich książek wyjść na jaw jego ...

Jig było w domu. Gnój strzela rzucić pogodny zielone światło przez pustej jaskini. Zapach dymu i potu goblinów miesza się z usta-podlewania zapachu gotowania Golaka firmy. Wszystko wokół niego był dobry, solidny kamień. Nie księżyc, żadnych gwiazd, nie trzykroć przeklęte drzewa. "Halo?"

Nie spodziewał się odpowiedzi. Każdy był albo w Avery lub w drodze powrotnej. Co Grell myśleć, kiedy i inni przybyli, aby znaleźć Jig pobił je tutaj? Ona prawdopodobnie olewa go swoją laską dla czyniąc ją wziąć długą drogę.

To nie jest prawdziwe, Jig.

"Ty pchnął mnie!"

Nie precyzyjnie. Świątynia, nawet obraz Tymalous Shadowstar że popchnął cię poza krawędź, to są trochę bardziej niż rekwizytów. Musiałem się opuścić rzeczywistość miałem skonstruowaną dla Ciebie.

Jig ociera się pazur wzdłuż ściany. Maleńkie chrząszcze poruszały dalej. "Wygląda na realne do mnie".

Jig, świątynia, gdzie rozmawialiśmy była wyspa z królestwa. My, bogowie nie są grzyby w uniwersalnych warstw Twojej deser ogrów. Jesteśmy warstwy, przesuwania i unoszące się i dryfujące obok siebie. Tylko wtedy, gdy opuściłem świątynię ty naprawdę wejść-

"Ty zjadł mnie?" Jig krzyknął. "Czy to co mówisz mi?"

Na swoim koncie, Shadowstar brzmiał łagodnie zakłopotany. Coś w tym stylu, tak.

Jig podniósł kamień i rzucił ją w całej jaskini. To hit ścianą z głośnym pęknięciem. "Czy to bolało?"

To nie działa tak. Ty-

"Fine. Znajdę większy kamień. "

Znajdź tarczy.

"Jest tutaj? W jaskini? "Jig podniósł większy kamień i uderzył ją na podłogę.

Och, ból. Agonia. Czy czujesz się już lepiej?

Właściwie zrobił, niewiele. "Dlaczego wszyscy ukrywają swoje mistyczne artefakty w moim legowisku?"

To nie twoja kryjówka jest. To miejsce jest odpowiedzią na głowie. Istniejesz wśród rzeczy surowej magii teraz. Możesz stworzyć tarczę, jeśli twoja wola jest wystarczająco silna. Cokolwiek najbardziej chce, najgłębszych pragnień i lęków waszego serca, one kształtować swoją rzeczywistość.

Jig myślał o tym przez chwilę, po czym spojrzał w dół. "Mam nowe buty!" Byli nawet lepiej niż jego starych butów niebieskich. Były to ciemny czerwony, ze srebrnymi wiruje w dół po bokach, a powłoka stalowa nad palcami, aby chronić go, gdy walczył tłumy podczas posiłku. Albo gra Toe-Peg, o to chodzi. Rozmazywanie poruszały się na jego lewym bagażnika i przetarł lśniącą skórę z jego przednie kończyny.

Cokolwiek dusza zapragnie, i wyczarował nowe buty?

"Moje stopy były zimne. I mam pęcherzy. "Tylko nie zrobił, już nie. On wiggled palcach i uśmiechnął się. "Czekaj, mówisz jedyne co muszę zrobić, aby dostać tę tarczę jest chce go?"

Byłoby, gdyby mógł Pan naprawdę wierzy, że jest to łatwe. Pamiętaj, że miejsce to jest odpowiedzią na swoim sercu i umyśle. Twoje pragnienie. . . nowe buty były czyste. Czy twoja chęć do tarczy tak samo? Skoncentruj się, Jig. Uwierz, a aby tak było.

Jig pokręcił głową. "Nigdy nie jest takie proste. Istnieją potwory do twarzy, wojowników i smoki i-"On przestał mówić jak Shadowstar słowa naprawdę zaczął tonąć w" Uh Oh ".

Jesteś idiotą, Jig.

Głośno, pijany śmiech echem przez jaskinię. Jednocześnie, rozmazywanie piętnem ramieniu płaszcza Jig firmy.

"Gdzie to jest nieszczęśliwy, runt kłamie?"

"Kapitan Porak?" Głos Jig jego skrzypiały. Porak był jego pierwszym kapitanem, wysyłając Jig się bronić przed przygód podczas Porak i jego przyjaciele upił i hazard. Porak umarł teraz, ale to miejsce nie wydaje się zdawać sobie sprawę, że.

"Nie jesteś!" Porak rozbita przez drzwi kuchni Golaka, i Jig krzyknęła. Był pewien, Porak nie był w stanie tego zrobić w realnym życiu.

Twój strach czyni go silniejszym.

Większa też z wyglądu nim. Porak stały wyższy niż każdy goblin Jig wiedział, wystarczająco duży, aby najlepiej nawet Hobgoblin. Niósł dużą siekierę w jednej ręce, a kij z barbequed dzika w drugiej. Wziął duży kęs dzika, a następnie rzucił resztę mięsa na bok.

Rozmazywanie rzucił po mięso. "Podglądanie" Jig wymamrotał. Sięgnął po miecz, ale znalazłem tylko, że bezużyteczne nóż kuchenny.

Uśmiech Porak jest poszerzony. Prowadził tłustą rękę przez jego obdarty, sztylet-fryzjera. Stary krew zabarwiła zbroję skórzaną ciemnoniebieski wokół brzucha i za gardło. "Chodź tu, Jig. Chcę łowić na jaszczurki ryb, a muszę mieć chudy robaka jak ty na przynętę! "

"Teraz będzie dobry czas dla mnie, aby znaleźć tę tarczę," Jig szeptem.

Nikt Cię powstrzymuje.

"On mnie zatrzymać!" Jig wpatrywał się nożem. Może tu, może to rzeczywiście działa. Cofnął i rzucił tak mocno jak tylko mógł.

Nóż poleciał prosto i pewny, uderzenia Porak kwadrat w klatkę piersiową. . . w którym momencie ta rozpadła się na kilka części. Porak zaczął się śmiać.

Jig uciekł. Z legowiska, w głąb tunelu, w kierunku terytorium Hobgoblin. Nie byłoby żadnych hobgoblins tutaj. Wszyscy byli w Avery. Jig skoncentrowany, próbując tak mocno jak tylko mógł w to wierzyć. Brak hobgoblins r. A gdzieś w tych tunelach to tarcza, która chroni go, czy mógłby ominąć wszelkie inne potwory chroniony go.

Nie uczysz, prawda?

"Dung!" Nie, nie byłoby więcej potworów!

Było za późno. Woda dostanie JIG nogi. Ku jego radości, jego nowe buty okazały się wodoodporne. Niestety, jego spodnie nie były. Zimna woda moczy swoje uda. Gdzie był? Nie mógł osiągnęły jaszczurka-ryby jezioro tak szybko.

Pomarańczowy blask świeci ogromny kopiec w wodzie, a jego wnętrzności jigowe zamieni się w lód. Starał się włączyć i uruchomić, ale nogi nie będzie posłuszny. "Straum".

Długo, smoka falisty szyi zsunął się po wodzie bez dźwięku. Złote oczy wielkości głowy Jig jest zawężony jako Straum zbliżała. "Jig Dragonslayer".

Jig odchrząknął. "Just Jig, proszę," on pisnął.

Śmiech smoka wysyłane fale myjące na buty JIG firmy. Starał się ponownie od hotelu. Tym razem zrobił to cały etap przed mokrej przesunięty piasku, i upadł na tyłek.

"Pamiętam Cię, trochę goblina".

Naturalnie. Smok był mądry. Nie chciał zapomnieć o tym co Jig zrobił do niego. Porak albo nie pamiętam albo nie obchodzi. On zawsze lubił dręczyć Jig. Ale Straum, będzie chciał się zemścić.

Porak. . . . "Przyniosłem ci prezent, Straum".

Język jak czerwona wąż zaatakował. "Prezent? Czy chamberpot? Kiedyś miałem taką znakomitą kolekcję ".

Jig pokręcił głową. On obrócił się jego uszy, słuchając śladami Porak firmy. On dogonić każdą chwilę teraz. "Nie. To przekąska ".

"Nie jesteś, Jig! Idę do "Porak wpadł w poślizg zatrzymał się w piasku i wpatrywał się w Straum. "Skąd że smok pochodzi?"

Wiara Jig na kształt tego miejsca. Jig zamknął oczy. Nieważne co innego, on zawsze wierzył, aż do samego rdzenia swej istoty, że Porak był idiotą.

"Moje Jig firmy, smok!" Porak krzyknął.

Jig spłaszczone się do ściany za Porak opłata. Chwilę później, Jig ścigałem się z powrotem do tunelu. Na skraju swej wizji, widział smoka ogon poślizg około smack Porak w plecy. Porak zachwiał się w kierunku ujścia Straum firmy. Nie było wybuch płomienia, a Porak jest dobrze ugotowane ciało spadł porządnie w smoka szczęk.

Jig biegali. Usłyszał Clanka metalu przed rocka. To byłoby Straum wypluwanie siekierę Porak firmy. Czy Porak wystarczy do zaspokojenia smoka? Może Straum nie był głodny.

Czy naprawdę wierzysz w to? Shadowstar zapytał.

"Dziękuję, mały goblin". Głos Straum jest echem przez tunel. "A teraz jestem w nastroju na deser".

Jig dyszał do czasu, gdy się go z powrotem do legowiska. Wiedział Straum nie powinny być w stanie śledzić. Straum został uwięziony głęboko w górach, zbyt duże, aby uciec przez te tunele. Nie było mowy dla niego dotrzeć Jig.

To było co wiedział w jego umyśle. Ale jego strach był już inna sprawa. Jeśli Jig naprawdę wierzył, że jest bezpieczny, nie chciał być teraz szukając miejsca do ukrycia.

Użył smoka, aby zniszczyć Porak, ale to, co było wystarczająco silne, aby zniszczyć smoka? Pixies mogło być w stanie to zrobić, ale Pixies przyszedł roje. Jeśli Jig wyczarował je, nigdy nie będzie się ich pozbyć.

To byłoby o wiele łatwiejsze, gdyby mógł znaleźć tarczę, a potem walczyć z potworami.

Powietrze uspokaja jak ciało Straum jest ściśnięte do legowiska, blokując projekt z zewnątrz. Jego skrzydła złamał kawałki obsydianu od wejścia. Smok otworzył usta, a jego wybuch rozbrzmiewał przez legowiska.

"Mogę jeść to surowe, goblina," Straum powiedział. "Wy, gobliny stracić zbyt dużo smak kiedy jesteś zwęglona."

Smak. Jako Straum rozbił resztę drogi do kryjówki, Jig obrócił i ścigał się w stronę kuchni. Ciężkie drewniane drzwi zablokowane części kuchennej, która odbyła się w miejscu przez pewien rodzaj czarnej pleśni, które trzymali równie dobrze do drewna i kamienia. Jig wśliznął się i pociągnął drzwi zamknęły się za nim.

"Hej!" Golaka odwrócił się od swojego kociołka, jej mieszanie łyżka oprysków skrzynię Jig jest z sosem. "Jedynymi dozwolone w mojej kuchni, którzy sprawiają, że jedzenie, lub tych, którzy mają jedzenie." Ona wyszczerzył zęby. "I wiem, że nie umiem gotować, trochę Jig".

Jig spadły na starej beczce pełnej wędzonych skrzydeł nietoperzy. Golaka był tutaj. Oczywiście była tutaj. Zawsze była tu tak długo, jak Jig lub ktokolwiek inny może pamiętać. "Nie ma smoka w jaskini".

Niestety, Golaka nie był tak głupi jak Porak było. Ona wytarła spoconą twarz w fartuch, a potem spojrzał na Jig. "Smoka, mówisz? A kto sądzisz mogły doprowadzić smoka do naszej kryjówki? "

"Porak?" Bit Jig policzku. Mógł powiedzieć, że nie wierzyłem mu. Kości paraliżujący walnięcie jej łyżeczką przed jego czaszki potwierdził.

"Porak nie może prowadzić robaka Carrion do trupa" Golaka pękło. "Poza tym, Porak nie żyje."

Straum zapisane Jig z konieczności odpowiedzieć. Ogromne pazury uderzył drzwiami i zgrywanie go z klatki. Straum ścisnął głowę do środka.

Golaka rozbity nos jej łyżką. "Założę się, że nie jesteś tu, by pomóc kucharzowi, albo. Czy ktoś docenić, jak ciężko pracuję, utrzymując to dużo karmione? Wojownicy zawsze chce świeżego mięsa, ale jak często dostają się ich kości niebieskie pośladki na polowanie? I Grell potrzebuje jej ogień Spider-jaja, aby pomóc oczyścić swoje zatoki. Moje oczy są zbyt stary, by być wyrywanie jaj pająk z internetu. "

Każde zdanie było przerywane z młotkiem ciosu do pyska Straum firmy. Jig czołgał się wokół za kocioł i zajrzał w górę.

Straum jego nozdrza rozszerzyły, a Jig widział blask dragonfire. Ale zanim Straum poparzyć Golaka sposób on wypalił Porak, Golaka popchnął ją łyżką aż do jego prawego nozdrza.

Rock eksplodował w sieni jak Straum szarpnął głowę do tyłu.

Golaka poszliście do legowiska, wciąż krzycząc. "Och, wysyłają mnie od czasu do czasu asystent, ale nigdy nie ostatni. Oni zawsze zjechania zrobić więcej "interesująca" rzeczy. Podniecenie. Przygoda. Chcesz przygodę? Spróbuj wyczyścić za rok o wartości smaru ogrów z mojego kotła! "

Jig usiadł i grzał ręce na ogień pod kotłem. Nie było niczego, co mógłby zrobić. Jego przekonania wykluczyć jego miejsce, a on na pewno wie lepiej niż myśleć mógł żadnej różnicy w ogóle w walce ze smokiem.

Prawdziwe pytanie to, czy wierzył Golaka mógł. Straum było pięć tysięcy lat stary smok z ogromnymi zębami i pazurami i oddech firey, nie wspominając o magii, którą opanował w ciągu swego długiego pozbawienia wolności poniżej.

Ale Golaka było. . . Golaka. I Straum było rozrzucone kamienie i kurz w całej swojej kuchni.

Więc Jig wcale nie był zaskoczony, kiedy kilka minut później usłyszał krzyk Golaka, "Wynoś się stąd, ty bezwartościowy runt. I przynieść duży nóż. Jesteś doprowadził tę bestię do nas, dzięki czemu można mieć jeden, aby wyrzeźbić go. "